Wieczny Grunwald... czyli Warszawa

A w tej waszej płaczliwej historii, w ogóle jesteście identyczni. Wy i Niemcy. Wydaje się wam, że jesteście zupełnie inni, ale to nieprawda. Przeżywacie bardzo te różnice: Polakom wydają się Niemcy wyniośli, agresywni, wrodzy, ale też porządni i solidni, lubią przecież Polacy niemieckie samochody, to strach wymieszany z nienawiścią i podziwem.

Polacy zaś Niemcom wydają się brudni, niezorganizowani, skłonni do szaleństwa, to pogarda wymieszana z odrazą i jednocześnie z podziwem, jak u tego smutnego niemieckiego żołnierza, który tłumiąc warszawską poruchawkę powiedział z zadumą: też mógłbym być partyzantem, pięknie jest być partyzantem, gdybym tylko był Polakiem...

Bo i Polaków i Niemców, wasz wszystkich w ogóle, poruszają tak podobne sprawy: jesteście narodami zrodzonymi z romantycznej sublimacji. Nie tak jak Francuzi albo Amerykanie, którzy narodzili się z polityki, w epoce głupiej wiary w mózg. Wy urodziliście się epokę później, w epoce wiary w ducha: ducha narodu, kryjącego się nie w państwowych urzędach, lecz we wspólnocie, jaką iluzją by nie była.

Szczepan Twardoch, "Wieczny Grunwald"

I co z tego, że na tej samej płycie sławią Wehrmacht?

Dziewulski o katastrofie w Smoleńsku

Odpowiedzialność organizatora jest odpowiedzialnością zasadniczą, ale opiniuje wniosek i opiniuje plan cały także policja i inne służby, a opiniując ten plan, bierze na siebie część tej odpowiedzialności. Ba, ja twierdzę, że ta odpowiedzialność w stu procentach, po zaopiniowaniu przez służby, będzie spływać na te właśnie organy.

Jerzy Dziewulski, Fakty po faktach

Ups... to było o tragedii na LoveParade. Ale chyba do tragedii w Smoleńsku też może mieć zastosowanie... czy nie?

Nie wierzcie humanistom!

Nie wierzcie humanistom, obywatele, nie wierzcie prorokom, nie wierzcie luminarzom - oszukują was za marne grosze. Róbcie swoją robotę, nie krzywdźcie ludzi, starajcie się im pomóc. Nie próbujcie zbawiać całej ludzkości, spróbujcie uratować jednego człowieka. To jest o wiele trudniejsze. Bardzo trudno jest pomóc jednemu człowiekowi, nie krzywdząc przy tym drugiego. Niewiarygodnie trudno. Stąd właśnie bierze się pokusa zbawiania całej ludzkości. Wtedy jednak człowiek nieuchronnie odkrywa po drodze, że szczęście całej ludzkości zależy od zagłady paru setek milionów ludzi. Tylko tyle. Drobiazg.

"Przedruk" historycznego tekstu z dzienników Dymitra Szostakiewicza

Czytaj dalej...

Endecki kapitalizm

bogactwo nie jest ostatecznym celem; jest jednak narzędziem wyższych celów życiowych. Poza tym w działalności gospodarczej tkwią pewne wartości życiowe, których nie można lekceważyć. Jeśli chce się urzeczywistniać tamte wyższe cele życiowe, trzeba bogactwo gromadzic, upowszechniać dobrobyt w społeczeństwie. Nędza nie sprzyja moralnemu i religijnemu rozwojowi. [...] Żądza własności skłania człowieka do wielkich wysiłków gospodarczych, pobudza jego przedsiębiorczość, wynalazczość i wytrwałość.

prof. Roman Rybarski, ekonomista i przewodniczący Klubu Narodowego w pierwszym sanacyjnym Sejmie, "Przyszłość gospodarcza Polski"

Co wiemy dzięki wyborom?

Na przykład to gdzie lepiej nie jechać na wakacje, a gdzie pojechać warto.

Oto nieoceniony Jacek Fedorowicz radzi:

Jestem zapalonym turystą, więc szybko przestudiowałem mapy, kto jak głosował, opublikowane w "Gazecie" (województwa i gminy) i na portalu TOK FM (powiaty). Muszę przecież wiedzieć, przez jakie tereny mogę się przemieszczać bezpiecznie, gdzie mogę swobodnie spytać o drogę, poprosić o łyk wody ze studni, a gdzie nie mogę lub też mogę, ale ryzykując, że trafię na takiego, co by mnie wolał do tej studni wrzucić.(...)Ale tu uwaga, bo gdy zajrzeć do mapki pokazującej, jak głosowały gminy, to ze zdecydowanej (trzecie miejsce wśród województw) prokomorowskości woj. pomorskiego wyłamują się okolice Kościerzyny i Kartuz. Kaszubi przeciwko PO? Co się stało? Może źli na Tuska, że nie kandydował?

Jacek Fedorowicz